Wzajemne rozliczenia po rozstaniu partnerów (konkubentów).

Kto daje i zabiera ten się w piekle poniewiera…” tak brzmi stare polskie porzekadło 😉

Ostatnio było głośno w tym temacie za sprawą wydanego niedawno przez Sąd Okręgowy w Łodzi orzeczenia, w którym ów sąd podtrzymał stanowisko sądu pierwszej instancji, iż „każdy mężczyzna w mocno średnim wieku, chcąc mieć romans z młodą kobietą i żyć z nią w konkubinacie, musi liczyć się z pewnymi wydatkami, chociażby na drobne upominki do jakich można zaliczyć zakup kobiecie bluzki”, jak również m.in. dzięki sprawie piosenkarki Doroty „Dody” Rabczewskiej i jej byłego narzeczonego – Emila Hadaira, który pozwał swoją ex i zażądał zwrotu darowanych wcześniej od siebie prezentów…..

http://orzeczenia.lodz.so.gov.pl/content/SN/152510000001503_III_Ca_000805_2016_Uz_2016-10-21_001

http://www.rp.pl/W-sadzie-i-urzedzie/301109911-Sad-byla-kochanka-nie-musi-zwracac-pieniedzy-za-upominki.html#ap-1

Abstrahując od moralnych i etycznych rozważań takiego postępowania, zastanówmy się na jakiej podstawie na gruncie polskiego prawa i czy w ogóle możliwym jest żądanie zwrotu takich podarków bądź innych rzeczy przez osoby pozostające w nieformalnym związku partnerskim.

Co do zasady polskie prawo rodzinne nie reguluje kwestii wzajemnych rozliczeń po rozstaniu osób pozostających w niezalegalizowanym związku partnerskim (np. narzeczeństwa, konkubinatu), jak również podziału majątku będącego ich współwłasnością nabytego w trakcie trwania konkubinatu, oraz zasad rozliczenia nakładów poniesionych z majątku każdego z nich na majątek wspólny oraz nakładów jednego z konkubentów poniesionych z jego majątku na majątek drugiego konkubenta.

Istnieje możliwość uregulowania powyższej kwestii oczywiście za pomocą umowy stron, nie mniej jednak jak wiadomo nie zawsze z różnych przyczyn towarzyszących okolicznościom rozstania będzie to możliwe. W przypadku sporu – podstawę roszczeń w takim przypadku stanowić będą przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu tj. art. 405 k.c. i następne, regulujące również kwestie związane ze zwrotem nakładów ( np. poczynionych ulepszeń, remontów na majątek byłego partnera).

Pamiętajmy jednak, że każdy przypadek jest inny i wymaga indywidualnej analizy pod kątem prawnym, ponieważ może się okazać, że szczególne okoliczności faktyczne sprawy wskazują na istnienie innej podstawy prawnej tych rozliczeń. W określonych sytuacjach, ale raczej stosunkowo rzadko zastosowanie znajdzie art. 226 § 1 k.c. lub art. 230 k.c. (zwrot nakładów przy posiadaniu samoistnym i zależnym).

No dobrze, a co w takim razie z prezentami poczynionymi przez byłego partnera? Czy w tym wypadku znajdą zastosowanie ogólne zasady dotyczące darowizn? Według niedawnego orzeczenia Sądu Najwyższego, jeśli związek partnerski nie kończy się zawarciem małżeństwa, to cel inwestycji w przyszłość zostaje udaremniony. Wobec tego partner, który otrzymał pieniądze musi je zwrócić, jako świadczenie nienależne” (IV CSK 772/14).

W sytuacji więc, gdy jedna strona czyniła nakłady pieniężne obdarowując partnera prezentami, licząc na sformalizowanie tego związku, do którego jednak nie doszło, może ona żądać od swojego ex zwrotu tych upominków (przykro nam Doda ;/). Ww. orzeczenie nie dotyczy jednak sytuacji, w której jedna strona obdarowywała swojego partnera nie spodziewając się jednocześnie zalegalizowania związku. Można tu posiłkować się przyjętą w danych okolicznościach wartością upominków. Podkreślić należy, że aby możliwym było żądanie zwrotu pieniędzy lub prezentu od byłego partnera, wcale nie musimy zastrzegać w momencie obdarowywania, że są one do zwrotu.

We wspomnianym na początku posta niedawnym orzeczeniu sądu, zwrócono również uwagę, że drobne upominki (w tym konkretnym przypadku chodziło o kupowanie ubrań oraz darowanie telewizora i starej kanapy z uwagi na łączącą wówczas strony intymną relację) czynią zadość zasadom współżycia społecznego i w związku z tym nie mogą być podstawą roszczenia. W takim stanie faktycznym żądanie zwrotu kwot wydatkowanych na upominki Sąd Rejonowy uznał za moralnie naganne, a co za tym idzie sprzeczne z zasadami współżycia społecznego i nie może korzystać z ochrony prawnej.

Na zakończenie można jedynie wskazać, iż umowa darowizny – przynajmniej co do zasady – nie polega na tworzeniu czegoś w rodzaju własności czasowej czy też warunkowej. Obdarowany staje się właścicielem, więc jest uprawniony korzystać z cech własności w tym zbyć to, co zostało mu darowane. Niekiedy jednak, pod pewnymi warunkami przepisy przyznają darczyńcy możliwość żądania domagania się ekwiwalentu podarunku np. kiedy popadnie w niedostatek (art. 897 k.c.) lub też z uwagi na rażącą niewdzięczność obdarowanego partnera – jego zwrotu (art. 898 k.c.). Jak w przypadku każdej sprawy, podjęcie stosownych kroków prawnych w celu odzyskania darowanych prezentów, powinno być poprzedzone pogłębioną refleksją i analizą korzyści takiego ruchu.

Autor wpisu:

Hanna Woźniak