Ograniczenie egzekucji z wynagrodzenia za pracę świadczoną na podstawie umowy cywilnoprawnej.

Egzekucja świadczeń pieniężnych prowadzona przez naczelnika urzędu skarbowego bądź dyrektora oddziału ZUS z pewnością nie jest okolicznością przyjemną. Sytuacja ta jest szczególnie dotkliwa, gdy zajęty dochód stanowi jedyne źródło utrzymania dla całej rodziny. Często dotyczy ona wynagrodzenia wypłacanego za naszą pracę.

Trzeba jednak pamiętać, że funkcjonujące przepisy zapewniają dłużnikowi ochronę w postępowaniu egzekucyjnym – większość z nas zdaje sobie sprawę, iż egzekucja z wynagrodzenia za pracę podlega ograniczeniom ustanowionym w Kodeksie pracy. Obowiązujące przepisy pozwalają jednak w pewnych sytuacjach na ochronę wynagrodzenia przypadającego m.in. zleceniobiorcy, wykonawcy dzieła czy też osobie świadczącej usługi na podstawie umowy o świadczenie usług.

Zgodnie z przepisami Kodeksu pracy, do którego odwołuje się zarówno ustawa o postępowaniu egzekucyjnym w administracji (dalej jako: u.p.e.a.) jak i Kodeks posepowania cywilnego, po odliczeniu od wynagrodzenia składek na ubezpieczenia społeczne oraz zaliczki na podatek dochodowy od osób fizycznych – na rzecz organu egzekucyjnego mogą zostać pobrane m.in. sumy egzekwowane na mocy tytułów wykonawczych na zaspokojenie świadczeń alimentacyjnych oraz na pokrycie innych należności. Potrącenia, nie mogą w sumie przekraczać połowy wynagrodzenia, a łącznie z potrąceniami na zaspokojenie świadczeń alimentacyjnych, trzech piątych wynagrodzenia.

Wolna natomiast od potrąceń jest kwota wynagrodzenia za pracę w wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę, ustalanego na podstawie odrębnych przepisów, przysługującego pracownikom zatrudnionym w pełnym wymiarze czasu pracy, po odliczeniu składek na ubezpieczenia społeczne oraz zaliczki na podatek dochodowy od osób fizycznych Od 1 stycznia 2016 roku, jest to 1850 zł brutto. Zastrzeżenie to nie dotyczy jednak potrącania sum egzekwowanych na mocy tytułów wykonawczych na pokrycie należności innych niż świadczenia alimentacyjne. Choć należności alimentacyjne generalnie dochodzone są w sądowym postępowaniu egzekucyjnym, to zdarza się, że egzekwowane są one również przez administracyjne organy egzekucyjne. Dzieje się tak gdy dojdzie do zbiegu egzekucji sądowej z egzekucją administracyjną, jeśli postanowi tak sąd rejonowy bądź referendarz sądowy.

W obecnych realiach rynek pracy nie każdemu jednak zapewnia możliwość zawarcia umowy o pracę natomiast część osób świadomie rezygnuje z takiej umowy na rzecz cywilnoprawnej formy zatrudnienia.

Jak się zatem ma wynagrodzenie otrzymywane np. z tytułu umowy zlecenia do ograniczeń egzekucji zawartych w u.p.e.a.?

Z jednej strony wskazać należy, że przepis art. 1a pkt 17 u.p.e.a. na użytek tej ustawy definiuje, że przez wynagrodzenie należy rozumieć wynagrodzenia oraz niewyłączone spod egzekucji inne świadczenia pieniężne związane z pracą lub funkcją wykonywaną przez zobowiązanego na podstawie stosunku pracy oraz innej podstawie, jeżeli z tego tytułu zobowiązany otrzymuje okresowe świadczenia pieniężne. Pracodawcą jest natomiast (zgodnie z art. 1a pkt 10 u.p.e.a.) podmiot wypłacający zdefiniowane wyżej wynagrodzenie.

Z drugiej strony art. 9 § 1 u.p.e.a. stanowi, że wynagrodzenie ze stosunku pracy podlega egzekucji w zakresie określonym w przepisach Kodeksu pracy a zasada ta, zgodnie z § 2 tego przepisu, znajduje odpowiednie zastosowanie między innymi do wszystkich świadczeń powtarzających się, których celem jest zapewnienie utrzymania dłużnikowi.

Z perspektywy przytoczonych przepisów wynagrodzeniem za pracę jest zatem oprócz wynagrodzenia otrzymywanego z tytułu stosunku pracy również wynagrodzenie otrzymywane z tytułu umowy zlecenia jak również z innych umów dotyczących świadczenia pracy. Świadczenia takie powinny zatem podlegać egzekucji na takich samych zasadach jak wynagrodzenie za pracę, o ile oczywiście, stanowią świadczenia powtarzające się, a ich celem jest zapewnienie utrzymania dłużnikowi.

W teorii zatem zajęcie wynagrodzenia otrzymywanego za wykonywanie umowy zlecenia, za które otrzymujemy cyklicznie wynagrodenie zapewniające nam środki do życia, powinno polegać na przesłaniu do pracodawcy dłużnika zawiadomienia o zajęciu tej części jego wynagrodzenia, która nie jest zwolniona spod egzekucji. W praktyce jednak postulat ten zwykle nie jest realizowany. Organ egzekucyjny może nie dysponować informacjami na temat charakteru wynagrodzenia otrzymywanego za wykonywanie umowy cywilnoprawnej. Zajęcie takiego składnika majątku następuje wówczas zgodnie z zasadami regulującymi egzekucję z „innych wierzytelności pieniężnych”. W zawiadomieniu o zajęciu jest wezwanie do przekazania należnej kwoty do naczelnika urzędu skarbowego lub dyrektora oddziału ZUS bez wskazania na jakiekolwiek ograniczenia egzekucji. Wówczas zleceniodawca przekazuje na rzecz organu egzekucyjnego całą kwotę należnego dłużnikowi wynagrodzenia jak zwykły wierzyciel, mimo iż w świetle przytoczonej definicji, na gruncie u.p.e.a. jest pracodawcą.

W takiej sytuacji dłużnik, niezwłocznie po uzyskaniu informacji o zajęciu jego wierzytelności z tytułu wykonywanej umowy cywilnoprawnej, powinien podjąć odpowiednie kroki aby zabezpieczyć swoje źródło dochodu. W postępowaniu egzekucyjnym w administracji mamy do czynienia z dwoma zasadniczymi środkami zaskarżenia jakimi są zarzuty w sprawie prowadzenia egzekucji na podstawie art. 33 u.p.e.a. oraz skarga na czynności egzekucyjne na podstawie art. 54 § 1 u.p.e.a.

Zarzuty mogą być wnoszone jedynie w wymienionych enumeratywnie w art. 33 § 1 u.p.e.a. przypadkach. Z sytuacji wskazanych w tym przepisie najbliższa rozpatrywanemu przypadkowi wydaje się być niedopuszczalność zastosowanego środka egzekucyjnego jednak sposób rozumienia tego przepisu przez doktrynę i orzecznictwo wskazuje, że zarzut taki nie byłby skuteczny. Środek egzekucyjny jest uznawany za niedopuszczalny wówczas, jeżeli nie został przewidziany w ustawie, albo został wprawdzie przewidziany w ustawie, ale do egzekucji obowiązków innego rodzaju (np. zastosowanie grzywny w celu przymuszenia właściwej świadczeniom niepieniężnym do egzekucji obowiązków pieniężnych) ewentualnie jego zastosowanie w danej sytuacji byłoby bezprawne. Przepisy Kodeksu pracy, chroniące wynagrodzenie nie pociągają za sobą niedopuszczalności egzekucji. Nie zastrzeżono w nich bowiem, że wynagrodzenie nie może być zajęte, lecz że w pewnej części jest ono wolne od potrąceń (tak Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w wyroku z dnia 30 stycznia 2013 r., sygn. akt I SA/Gl 1315/12).

W takim przypadku pozostaje nam jedynie do dyspozycji pomocniczy środek zaskarżenia jakim jest skarga na czynności egzekucyjne. Analogicznie można wskazać na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 24 października 2014 r., sygn. akt II GSK 1377/13, w którym stwierdził on, że „środek egzekucyjny w postaci zajęcia rachunku bankowego w zakresie egzekucji należności pieniężnych jest środkiem dopuszczalnym w rozumieniu art. 33 pkt 6 u.p.e.a., co najwyżej może być nieprawidłowo lub inaczej mówiąc niepoprawnie zastosowany. W takim jednak przypadku właściwym środkiem zaskarżenia nie są zarzuty (art. 33 u.p.e.a.), a skarga na czynności egzekucyjne z art. 54 u.p.e.a.”.

Skargę na czynności egzekucyjne należy złożyć w terminie 14 dni od dnia, w którym doręczono nam zawiadomienie o czynności egzekucyjnej, a więc zawiadomienie o zajęciu wierzytelności z tytułu wykonywanej umowy cywilnoprawnej. Aby taki wniosek został rozpatrzony pozytywnie niezbędne jest wykazanie w jego treści, że zajęte wynagrodzenie ma charakter świadczenia powtarzającego się, oraz, że jego celem jest zapewnienie utrzymania. Warto zadbać aby do skrgi dołączyć dowody na poparcie swych twierdzeń, w postaci chociażby kopii umowy na podstawie której wykonujemy naszą pracę. Od 1 stycznia 2016 r. organem do którego składamy skargę oraz organem właściwym do jej rozpatrzenia jest organ egzekucyjny. W przypadku uwzględnienia skargi na czynności egzekucyjne organ może uchylić zakwestionowaną czynność egzekucyjną bądź usunąć stwierdzone wady czynności.

Przedstawiona zasada ograniczenia egzekucji prowadzonej z wierzytelności uzyskiwanych w ramach umów cywilnoprawnych, znajduje zastosowanie również w sądowym postępowaniu egzekucyjnym, ponieważ Kodeks postępowania cywilnego w art. 833 § 1 i 2 zawiera regulację identyczną z regulacją wpisaną w omawiany wyżej art. 9 § 1 i 2 u.p.e.a.

Autor wpisu:

Emilia Robak

Wpływ programu rządowego „500 plus” na alimenty

        Od momentu pojawienia się tzw. programu „500 plus” wprowadzonego ustawą z dnia 11 lutego 2016 r. o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci (Dz.U.2016.195), która weszła w życie dnia 01 kwietnia 2016 roku, zarówno u rodziców samotnie wychowujących dzieci jak i w środowiskach prawniczych od razu wyłoniło się pytanie czy i w jaki sposób nowe świadczenie wychowawcze wpłynie na obowiązek alimentacyjny rodziców wobec dzieci, a tym samym na wysokość alimentów przyznawanych przez sądy.

     Po pierwsze należy wskazać, że obowiązek alimentacyjny rodziców wobec dzieci, które nie są jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, wynika z art. 133 § 1 Kodeksu Rodzinnego
i Opiekuńczego (dalej k.r.o.).  Z brzmienia ww. przepisu wynika również, że 
możliwość zwolnienia się rodziców od obowiązku alimentacyjnego względem dziecka, które nie jest w stanie utrzymać się samodzielnie istnieje w wypadku, gdy dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania. Wobec powyższego, ciężko uznać świadczenie wychowawcze „500 plus” za dochód pochodzący z majątku dziecka. Podążając dalej tym tokiem dojdziemy do wniosku, że skoro świadczenie 500 plus nie stanowi dochodu pochodzącego z majątku dziecka, to nie powinno być traktowane jako instrument służący do zmniejszenia zakresu obowiązku alimentacyjnego rodzica wobec dziecka.

   Sama ustawa wprowadzająca „program 500 plus” z dnia 11 lutego 2016 r. o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci (Dz.U.2016.195) milczy na ten temat i w żaden sposób nie rozwija wątpliwości, czy świadczenie wychowawcze z „programu 500 plus” miałoby mieć charakter alimentacyjny czy też nie.

   Sięgając zaś do samego uzasadnienia projektu ww. ustawy, należy wskazać, iż z jednej strony jej głównym celem ma być „zmniejszenie obciążenia finansowego rodzin” związanego z wychowaniem dzieci, co można interpretować niejako próba odciążenia osoby zobowiązanej do zapłaty alimentów, która w istocie mogłaby prowadzić do uprzywilejowania dłużników alimentacyjnych. Za charakterem alimentacyjnym świadczenia wychowawczego mógłby również przemawiać fakt, że podobnie jak świadczenie alimentacyjne – korzysta z szeregu dobrodziejstw jak np. wyłączenie spod egzekucji, zwolnienie od podatku dochodowego czy też opłaty skarbowej.

   Natomiast zakres obowiązku alimentacyjnego stosownie do brzmienia art. 135 § 1 k.r.o zależy od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego (dziecka) oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego (rodzica). Świadczenie wychowawcze „500 plus” niewątpliwie wpłynie na usprawiedliwone potrzeby uprawnionego poprzez ich zmniejszenie, wobec czego zobowiązany może zyskać argument do domagania się obniżenia wysokości alimentów na drodze sądowej.

   Z drugiej zaś strony, wspomniany akt prawny wyłącza dochody uzyskiwane z tytułu świadczenia wychowawczego w wysokości 500,00 zł z katalogu dochodów warunkujących prawo do świadczeń o charakterze społecznym. Oznacza to, że świadczenie wychowawcze nie będzie miało wpływu na prawo do świadczeń z pomocy społecznej, świadczeń rodzinnych, świadczeń z funduszu alimentacyjnego, czy dodatków mieszkaniowych. Skoro zaś świadczenie wychowawcze nie będzie miało wpływu na prawo do świadczeń z funduszu alimentacyjnego, można zaryzykować stwierdzenie, że analogicznie – nie powinno mieć wpływu na wysokość przyznawanych przez sądy alimentów.

    Tym samym przyznane i pobierane świadczenie wychowawcze 500 plus jako instytucja niezależna od samych alimentów, nie powinna wpływać na możliwość kreowania zakresu obowiązku alimentacyjnego rodzica wobec dziecka.

       Odnosząc się do opinii zawartej w artykule „Rzeczpospolitej” z dnia 11 lutego 2016 roku autorstwa Małgorzaty Supera, kwota 500,00 zł nie stanowi jej zdaniem tzw. premii za rodzicielstwo. W sytuacji gdy okaże się, iż program „500 plus” ma charakter alimentacyjny, należy spodziewać się pozwów o obniżenie alimentów, a w przypadku nierozstrzygniętych jeszcze sporów – wniosków o zasądzenie ich w kwocie pomniejszonej o otrzymane od Państwa 500,00 zł (Rzeczpospolita, artykuł z dnia 11 lutego 2016 roku, Autor Małgorzata Supera – http://www.rp.pl/Opinie/302119957-Program-500-plus-a-wysokosc-alimentow.html#ap-1).
W tym miejscu wskazać należy, że resort Rodziny, Pracy i Polityki Świadczenie informuje, że Ministerstwo Sprawiedliwości monitoruje sytuacje, w których rodzice wnioskują o obniżenie świadczeń alimentacyjnych od momentu wejścia w życie ustawy o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci. Na stronie Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki widnieje informacja, że „
resort popiera stanowisko prezentowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości, a twierdzenie, że świadczenie „Rodzina 500 plus” pobierane przez rodzica może być podstawą do obniżenia pobieranych przez niego świadczeń alimentacyjnych jest niedopuszczalne”.

  W razie konieczności, w porozumieniu z Ministerstwem Sprawiedliwości, mają zostać wprowadzone odpowiednie zmiany ustawowe.

      Niemniej jednak, jeszcze przed wejściem w życie ustawy pojawiły się pierwsze wyroki, w których sądy rodzinne zasądzają wysokość alimentów, uwzględniając przy tym możliwość uzyskania świadczenia wychowawczego „500 plus” (z uzasadnienia wyroku Sądu Rejonowego w Szczytnie z dnia 24 marca 2016 roku, sygn. akt III RC 358/15 oraz wyroku Sądu Rejonowego w Starogardzie Gdańskim z dnia 16 marca 2016 roku, sygn. akt III RC 305/15).

     Niezależnie od powyższego, w dniu 22 kwietnia 2016 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda przedłożył w Sejmie projekt ustawy o zmianie ustawy Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy oraz innych ustaw, przewidujacy wprowadzenie do art. 135 k.r.o. § 3, który regulowałby jednoznacznie przedmiotową lukę prawną stanowiąc w punkcie 3: „Na zakres obowiązku alimentacyjnego nie wpływają: (….) 3) świadczenie wychowawcze, o którym mowa w ustawie z dnia 11 lutego 2016 r. o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci (Dz. U. poz. 195);”.

Szczegółowo z projektem prezydenckim można zapoznać się pod adresem: 

http://orka.sejm.gov.pl/Druki8ka.nsf/Projekty/8-020-181-2016/$file/8-020-181-2016.pdf

      Z uwagi na zbyt krótki okres obowiązywania rozwiązania wynikającego z programu „500 plus”, od czasu uchwalenia ww. ustawy, brak jest wyraźnej linii orzeczniczej jak i konkretnych wskazówek wynikających z piśmiennictwa prawniczego, które jednoznacznie rozwiązywałoby wątpliwości we wspomnianym zakresie i na które przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać.

 Autor wpisu:

Hanna Woźniak